Ekologia dzieciństwa Andre Sterna

Zdecydowanie dwie godziny to za mało by porozmawiać z człowiekiem, który nigdy nie otarł się o system edukacji. Jakikolwiek! Chciałoby się zapytać go o wszystko… ale tak naprawdę to o co zapytać kiedy polska rzeczywistość nie dopuszcza takiego rozwiązania, na które zdecydowali się rodzice Andre Sterna,dziś 46-letniego francuza, który całe swoje życie uczył się tego co chciał i nie chodził ani sekundy do szkoły. Uczył się sam dokładnie tego, co w danym momencie swojego życia go interesowało, poświęcał na to tyle czasu ile potrzebował i nikt nigdy mu nie powiedział wystarczy, już przestań! Jasne, zripostują sceptycy, uczył się tego, czego chciał, czyli niczego…I tu się pomylą. Mały Andre odkrywał w sobie ciekawość świata, chęć do nauki, różne pasje. A rodzice wspierali go w tym, posyłali na kursy, wyszukiwali mistrzów danej dziedziny, żeby ich dziecko miało od kogo się uczyć, pozwalali godzinami zajmować się danym zagadnieniem. I dziś kiedy Andre sam jest ojcem, wciąż oddaje się swoim pasjom jako muzyk, kompozytor, lutnik, dziennikarz, autor książek oraz ekspert w dziedzinie nauczania poza systemem edukacji szkolnej. Dodatkowo władana płynnie kilkoma językami. Niesamowite prawda.

Dlaczego to wszystko potrafi? A otóż dlatego, że wszystkiemu temu co robił i uczył się w swoim życiu towarzyszył entuzjazm. To taka składowa bez której nasz mózg nie jest w stanie zapamiętać na dłużej pewnych informacji. Co to oznacza z neurobiologicznego punktu widzenia? Że jeśli coś robimy z entuzjazmem i z nieprzymuszonej to woli będziemy w tym świetni i będziemy czerpać z tego radość, żyjąc jako szczęśliwi ludzie.

I tu bang! Ściana! Rozpoczynając swoją naukę w szkole po jakiś 17 latach( nie licząc podyplomówek), stajemy na progu szkoły z dyplomem w dłoni i jesteśmy nikim. Nasz zawód istnieje tylko na papierze, a 80 % tego czego nauczyliśmy się przez te wszystkie lata zostaje wymazane z naszej pamięci. Dlaczego? Dlatego, że to nie było coś czego chcieliśmy się uczyć. Nawet wybierając świadomie kierunek studiów uczymy się wszystkiego, krążąc wokół tego co jest naszą prawdziwą pasją. Więc po 17 latach sami w końcu bierzemy się do roboty i uczymy się tego czego w końcu sami chcemy i szukamy swojej drogi życia… 17 lat! Wyobraźcie sobie jak wiele czasu marnujemy. A moglibyśmy być już w połowie kolejnej wyprawy na Mont Everest i pisać 10-tą książkę na ten temat.

Zaraz, zaraz… ale do szkoły idziemy po to by nabyć również kompetencji społecznych! Właśnie i tu Andre Stern mnie zaskoczył. Okazuje się, że mitem wg niego jest przeświadczenie, że dzieci potrzebują przebywać wśród rówieśników. Wręcz przeciwnie. Jeśli wtłacza się dzieci w określoną kategorię, tu: wiekową — i tak się je traktuje — to jasne jest, że się je od innych kategorii odseparowuje. Dziecko ma wprawdzie kontakt z innymi dziećmi, ale tylko w sztucznie zarysowanych ramach. Z równolatkami. W grupie rówieśniczej dzieci nigdy nie będą wolne od ocen, porównań i rywalizacji między sobą ( bo przecież teoretycznie są na tym samym etapie rozwoju). I niestety to wywołuje więcej krzywdy niż przynosi korzyści kiedy dziecko rośnie i uczy się świata. Bo tak naprawdę dzieci potrzebują istoty żywej, która będzie się z nimi bawiła, nie ważne czy będzie to dorosły, zwierzę i dziecko w tym samym wieku. Jeśli zejdziemy do podłogi i będziemy się bawić dzieci wchodząc w relacje z nami, będą nabierały tych kompetencji. I tu od razu myślę o „Całej wiosce” Agnieszki Stein…i naprawdę w to wierzę, że tak jest. Bo ludzie to takie istoty, które uczą się od innych. W praktyce dzieci ciągnie do dzieci właśnie z powodu tego innego spojrzenia na świat i chęci poznawania świata poprzez zabawę.

Ten człowiek miał szczęście pomyślałam siedząc dziś na przeciw niego i słuchając tego co mówi. I wciąż niestety z tyłu głowy miałam obraz tego jak żyję ja sama, miałam w myślach to, że dziewczynki weszły właśnie w instytucję szkoły, że robią wiele rzeczy bo muszą, bo my rodzice narzucamy im taki rytm, taki styl życia pracując kilka godzin dziennie. I już dopadał mnie prawdziwy smutek kiedy przypomniałam sobie o ekologii dzieciństwa, że przecież realizuję ją na własny i możliwy dla mojej rodziny sposób. Bo szanuję decyzje moich dzieci, mam do nich zaufanie oraz wierzę w ich wrodzone predyspozycje.

Ekologia proponuje szacunek dla natury. Ekologia dzieciństwa proponuje więc, po prostu, szacunek dla dzieciństwa, szacunek dla natury dziecka, dla natury człowieka.

Ekologia dzieciństwa proponuje nową postawę wobec dziecka na wszystkich etapach jego życia, na ustanowieniu więzi, poczynając od poczęcia, przygotowania na jego nadejście, od narodzin oraz po urodzeniu, poprzez jego odkrywanie świata (…), w jego własnym rytmie, w jego własny osobisty sposób.

Darzone zaufaniem, dziecko ufa. Kochane – kocha. Szanowane – szanuje.”

To słowa Édith Chabot, koordynatorki ruchu ekologii dzieciństwa w Kanadzie i krajach frankofońskich. To dziś międzynarodowy ruch zapoczątkowany przez Andre Sterna, mający na celu propagowanie postawy szacunku i zaufania wobec dziecka . Po więcej informacji odsyłam was na stronę ekologiadziecinstwa.com .

I zostałam dziś ze swoimi myślami i książką „…I nigdy nie chodziłem do szkoły” na kolanach, którą napisał Andre Stern. I myślę sobie, że postawę rodzicielską można zmienić w każdej chwili… tego, co się dzieje w polskich szkołach tak szybko nie zmienimy.

Choć TA INFORMACJA ( klik) daje nadzieję na lepsze jutro. Te szkoły inspirują i mają moc zmieniania świata więc wierzę, że zmienią i Polskę :)

Asia Opublikowane przez:

  • http://mamarak.pl/ Mamarak

    Sama nigdy nie wyrosłam ze swojego dziecięcego entuzjazmu i odkąd zostałam mamą przelewam na moje dziecię pasję tworzenia i odkrywania. Do niedawna robiłam to intuicyjne, teraz już wiem, że nazywa się to ekologią dzieciństwa. Dziękuję Ci za te niezwykle ciekawe informacje :)

  • http://mamarak.pl/ Mamarak

    Sama nigdy nie wyrosłam ze swojego dziecięcego entuzjazmu i odkąd zostałam mamą przelewam na moje dziecię pasję tworzenia i odkrywania. Do niedawna robiłam to intuicyjne, teraz już wiem, że nazywa się to ekologią dzieciństwa. Dziękuję Ci za te niezwykle ciekawe informacje :)