Awakening

I zniknęłam gdzieś tam w przestrzeni pomiędzy codziennym trójkątem : przedszkole, szkoła, dom… napisałam dwa dni temu na mojej tablicy na facebooku. I pewnie ta cisza trwała by dłużej, a może nawet pewnego dnia obudziłabym się stwierdzając : koniec. Sił brak, pomysłów brak, czasu brak. Pewnie, gdyby nie…

Tęsknota! Była silniejsza. To miejsce to moje trzecie dziecię, narodzone dokładnie pomiędzy pierwszym a drugim, którego nie mogę tak po prostu opuścić. Sama już nie wiem kto jeszcze tu zagląda ale gdyby nie właśnie ty, mój drogi czytelniku, nie spełniałabym właśnie jednego z największych marzeń. I za to ci ogromnie dziękuję.

Od września minęło już ponad pół roku, a ja nie podzieliłam się z Wami nawet małą częścią tego co się wydarzyło w ciągu tych ważnych dla mnie miesięcy. Bywało ciężko, był pot i były łzy, a ja nie do końca chciałam  jojczyć i gderać na blogu, który był zawsze pozytywnym miejscem. I takim też chcę by dalej pozostał! Dlatego…

Budzę się, wyciągam wszystkie kości i zasiadam do pisania. Ale zanim jeszcze się rozkręcę i znów będę Was zasypywać moimi teoriami i Wrocławiem, odpocznę chwilkę i spędzę czas z rodziną.

Niech to będzie taki wpis w stylu książki A gdzie tytuł? , którą napisał Herve Tullet w przerwie pomiędzy innymi swoimi książkami (której to osobiście za bardzo nie lubię ale dzieciaki ją kochają ) Niech to będzie taki wpis przypominający, że wciąż żyję i chcę tu być.

Takie budzenie się…

Przez najbliższy tydzień znajdziecie nas TUTAJ (klik).

Asia Opublikowane przez:

  • http://filianapoddaszu.blogspot.com/ Magda z Poddasza

    Już od jakiegoś czasu zaglądam tu i czekam na nowy wpis. Cieszę się, że nareszcie znalazłaś czas, żeby coś napisać. Życzę dużo sił i dobrej energii :)

  • http://www.otymze.pl/ otymze

    Ja zaglądam. Wciąż. I wiedziałam, że wrócisz :) Czekam na więcej i mam nadzieję na spotkanie jak już słoneczniej będzie. Może w maju się uda :)