Sztuka mówienia „nie”.

Zdecydowanie mamy jakiś problem z mówieniem „nie”. Są rodzice, którzy nie potrafią odmawiać i „uchylili by nieba” swoim dzieciom gdyby tylko mieli takie możliwości. Przez gardło z trudem przechodzi im to słowo, a wewnętrzne sumienie rozrywa ich od środka przy każdej próbie odmowy. Boją się dziecięcego krzyku, żalu i frustracji. Są tacy, którzy czują, że przecież mają swoje granice i chcą je pokazywać dziecku, robią to jednak w sposób niewłaściwy co napędza tylko błędne koło tym razem podwójnych frustracji. Są też i tacy co nadużywają słowa „nie ” w relacji z dzieckiem, a sytuacja taka doprowadza do utraty znaczenia i ważności tegoż magicznego słowa.

Chcielibyśmy sobie radzić z mówieniem „nie” ale bądź tu człowieku mądry i  spróbuj sam sobie odpowiedzieć na pytania : Na czym polega sztuka odmawiania dzieciom? Jakich słów używać, kiedy chcemy czegoś zabronić? Jak radzić sobie z dziecięcą frustracją?

Samemu trudno czasem znaleźć odpowiedź ale jeśli nagle znajdziemy się w gronie rodziców, którzy mają podobne wątpliwości i również szukają rozwiązań sprawa może okazać się już o wiele łatwiejsza. Nagle okazuje się, że w grupie, która ma różne doświadczenia i różne sposoby na radzenie sobie z dziecięcą złością i frustracją znajdzie się taka rada, która dla nas okaże się „złota” i zmotywuje nas do dalszej pracy nad sobą.

DSC09612-001

Dziś wspólnie z grupą rodziców uczestniczyłam w warsztacie ( ach jak dobrze, że mam już miejsce, gdzie mogę takie rzeczy organizować i wypełniać dalej moją misją :)), który poprowadziła dla Nas, Katarzyna Kowalska – Bębas, trenerka rozwoju osobistego certyfikowana przez Family-Lab. Czyli jednym słowem Pani od nauk juulowskich. Kasię poznałam podczas innych warsztatów i to ona uświadomiła mi, że jest Fundacja założona przez Jespera Juula, która organizuje warsztaty i szkolenia dla rodziców, którzy ” chcą więcej „. I to właśnie Ona zmotywowała mnie by kolejny raz sięgnąć po książki tego duńskiego psychologa.

Tematem, który rozłożyliśmy na czynniki pierwsze opierając się na własnym doświadczeniu, było właśnie : mówienie „nie” z czystym sumieniem. Był czas na rady ze strony Kasi, czas na to by swobodnie porozmawiać i opowiedzieć o tym co nas najbardziej boli w relacji z dzieckiem i z czym mamy duży problem. Kasia zwróciła uwagę, iż bardzo ważne jest posługiwanie się językiem osobistym ( chcę, nie chcę, lubię, nie lubię) i zadawanie sobie pytania jak ja się czuję z tą odmową? Co dla mnie w tej sytuacji jest ważne? Czy nie jest przypadkiem tak, że mówię „nie” z przyzwyczajenia? Ważne jest również by być autentycznym i nie oszukiwać dzieci bo odczytują One świetnie nasze zachowanie i szybko potrafią się zorientować czy jesteśmy z nimi szczerzy.

Wszystko po to by uświadomić sobie , że często szczere i stanowcze „nie” jest lepsze dla dziecka niż wymuszone „tak”. Choć bywa to bardzo trudne, konfrontacja z odmową i sprzeciwem jest dla dziecka największą nauką i sprawia, że wyrasta na silną i świadomą swoich wartości istotę.

„Rodzice powinni mówić NIE z czystym sumieniem zawsze wtedy, kiedy czują, że chcą to powiedzieć. Tylko w ten sposób pomogą dzieciom zbudować wystarczająco silną integralność, aby kiedyś same – w swoim życiu – potrafiły powiedzieć NIE wtedy, kiedy trzeba będzie to zrobić.” Jesper Jull Nie z miłości. 

Warto uświadomić sobie również, iż działa to w dwie strony. Jeśli my dziecku mówimy „nie” i chcemy by to szanowało, musimy również pozostawić przestrzeń na jego „nie” i zaakceptować, że ma prawo do odmowy. To nie jest proste, szczególnie w codziennej konfrontacji z jakże odmiennymi od naszych potrzebami dziecka. Ale warto spróbować.

Dlatego zachęcam zawsze i wszędzie…jeśli macie okazję spotkać się z innymi rodzicami, porozmawiać, wymienić dobrym i krzepiącym słowem. Zróbcie to! A warsztaty z komunikacji są najlepszą ku temu okazją bo zyskujecie na tym więcej niż może Wam się wydawać.

Kasi dalsze poczynania oraz warsztaty, które organizuje Ona dla wrocławskich rodziców możecie śledzić TUTAJ (klik), a i ja zapraszam Was serdecznie na kolejne tego typu spotkanie w Małych Zdobywcach (klik).

p.s planowałam zrobić zdjęcia, ale sama tak się rozgadałam z rodzicami, że przypomniałam sobie kiedy było już ciemno. I teraz mam tylko to :

DSC09618-001 DSC09616-001 DSC09614-001 DSC09622-001

Asia Opublikowane przez:

  • Joanna – Mama w Centrum

    Amen :) I serce mi rośnie, jak patrzę, jak nasza praca trenerek „juulowskich” idzie w świat :) A Twoje przedszkole to wspaniałe miejsce, żeby o tym mówić. Dziękuję Ci, Asiu!

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Asiu! To cudowne, że zdecydowałaś się na taki krok i szkolisz się by być juulowskim trenerem. Podziwiam… wczoraj pomyślałam, że też bym mogła tak, tylko czas nie jest moim chwilowym sprzymierzeńcem.