Polska, kraj możliwości i papierka

Wzięłam na moje barki za wiele, zaniedbałam sen, zdrowie i działałam jak robot, który dostał nowe baterie. Być może nic w tym dziwnego bo przecież jak człowiek czegoś bardzo mocno chce to stara się i działa na pełnych obrotach i wydobywa z siebie wszystkie możliwe siły. Tak też właśnie robiłam ale przesadziłam.

Adrenalina opadła, utknęłam w papierach i nagle okazało się, że 4 godzinny snu na dobę to za mało by normalnie żyć. Wciąż się spieszyłam, mało jadłam a moje serce wiecznie mocno biło i wyrywało się niespokojne jakby chciało mnie zapytać, patrząc mi prosto w oczy :” Jesteś pewna, że tego chcesz?”.

Przesadziłam, o jakieś 2 tygodnie za długo myliłam zera na cyfrach dając siebie 1000% zamiast 100%. Mam teraz za swoje. Od 2 dni niczym zombie, prawie nie wiem jak się nazywam. Dopadło mnie coś. Ni to wirus, ni to kolejny pstryczek w nos od losu bym jednak zatrzymała się i zwolniła tempo. Więc zostaję w domu, do biura już nie wrócę bo wiem, że nie da się być w dwóch miejscach na raz. Na tapecie przedszkole!

A więc skąd ten tytuł? Dawno już słyszałam, że w Polsce biurokracja osiąga jakieś gigantyczne wymiary i, że nie da się ( nie da? no nie da! ) załatwić niczego bez złożonych pism czy wniosków. Od kilku dni na własnej skórze odczuwam jak wiele miał racji ten kto mi to kiedyś powiedział. Polska krajem papierka. Kiedy spotkałam się pierwszy raz z byłą właścicielką przedszkola na stole przed nią leżały trzy ogromne segregatory. Trzy wielgaśne segregatory niczym z urzędowej półki, wypełnione koszulkami z papierami. Rozmowa trwała dobrych kilka godzin, gdyż prawie na każdy z tych papierków musiałam rzucić okiem i zatwierdzić : jest? jest!

Sanepid, Inspekcja straży pożarnej, Haccp, certyfikaty mebli, stołów, leżaków i krzeseł, certyfikaty zabawek, nadane numery, wpisy do ewidencji…itd. Pomyślałam sobie wtedy jakie to jest okropne w naszym kraju, że każdy nowy pomysł, każdą zmianę którą zechcę wprowadzić na potrzeby dzieci będę musiała uzależnić od papierków otrzymanych od wyżej wymienionych instytucji. Godzę się z tym bardzo niechętnie ale się godzę ( mam inne wyjście?)

Papierek ma dalej swoją historię, właśnie oddałam Urzędowi Miasta prawie 100 papierków by w zamian dostać ten jeden złoty, ważny, najważniejszy otwierający furtkę do dalszych papierków. Papierki, papiery, papierunie… Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

Żeby nie było tak strasznie, opowiem Wam jednak o pewnej możliwości, którą daje mi cywilizowany świat, świat internetu i portali społecznościowych. Wiecie, że przedszkole spadło na mnie bardzo niespodziewanie, w sumie w gorszym momencie nie mogło się pojawić. Na koncie oszczędności zero, mąż bez pracy a ja właśnie rozpoczęłam pracę w biurze. Trzeba było przeskoczyć pewien próg pieniężny, który w naszej sytuacji był nie do przeskoczenia…gdyby nie rodzina i przyjaciele. Otrzymałam niespodziewaną pomoc, za którą ślicznie dziękuję.

Wpadłam jednak spontanicznie na pomysł i ( jak na inne moje różne pomysły, czasem lepsze, czasem gorsze) postanowiłam go wcielić w życie. Mam bloga, mam Was, moich czytelników o których dbam już dobrych kilka lat. Wciąż niezmiennie jesteście przy mnie i postanowiłam Was wykorzystać. Nie jakoś tam bardzo ale w grupie siła.

Postanowiłam napisać projekt i poprosić wszystkich ludzi, którymi się otaczam o mały gest w moim kierunku. Robię zbiórkę na portalu polakpotrafi.pl i wierzę mocno, że uda mi się zebrać kwotę, dzięki której będę mogła z powerem ruszyć z realizacją programu kulturalnego z moim przedszkolu. Wiecie, że mierzę wysoko i pragnę zrobić małą rewolucję w głowach nie tylko rodziców powierzonych mi dzieci.

Okazuje się, że Polska może być również krajem wielkich możliwości, tylko trzeba się odważyć.

Ja tej odwagi nabrałam dlatego od dziś przez 21 dni będę zbierała pieniądze poprzez pośrednictwo portalu polakpotrafi.pl by rozwinąć w pełni skrzydła i rozpocząć swój biznes. Bardzo mocno wierzę, że mi pomożecie. Wczytajcie się uważnie w moją misję. Zaufajcie mi.

Szczegóły znajdziecie tutaj : https://polakpotrafi.pl/projekt/kulturalne-przedszkole . Podejmijcie ryzyko, jeśli nie uda mi się zebrać założonej kwoty pieniądze wrócą na wasze konto. Małymi kroczkami do celu.

baner2

Asia Opublikowane przez:

  • http://www.domowybajzel.pl domowybajzel

    Wiesz, że gdy ostatnio napisałaś, że pieniędzy brak na przedszkole, to pierwsze o czym pomyślałam, to polakpotrafi? 😉 Dorzucimy od siebie cegiełkę, bo cel zacny :)

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Koniecznie daj znać jak będziecie wracać przez Wrocław to odbierzecie nagrodę :) Dziękuję

  • Tomasz Piotrowski

    Czuję, do Ciebie wielki szacunek za to jak wiele masz w sobie siły do realizacji swoich marzeń i osiągania celów. Wiem jak to jest wypruć się dla idei w którą wierzysz. Trzymam więc kciuki i także postaram się pomóc.

  • gośka

    Asiu, tak bym chciała pomóc. Oczywiście nie mówię o pieniądzach, bo jasne, że dorzucę swoje ‚trzy grosze’, ale chciałabym Cię wesprzeć jakoś, albo chociaż przynieść, wynieść, pozamiatać. Wiem, że masz wokół siebie wiele życzliwych osób i prawdziwych przyjaciół, dzięki którym W y z w a n i e jakim jest stawienie czoła biurokracji i stresowi nie będzie straszne. Ja nie miałam na tyle odwagi, żeby podjąć podobne wyzwanie, ale wiem bardzo dobrze jaką cenę zapłaciła (i nadal płaci) moja szefowa, o której Ci wspominałam. Tym większy mój podziw i szacunek dla tego co robisz.
    Wierzę, że się uda, nie martwię się o sukces, który już się czai za rogiem, szkoda tylko, że początki takie ciężkie. Trzymaj się dzielnie, a ja będę trzymać kciuki!

  • http://www.olomanolo.pl/ Olomanolo.pl

    Asik, trzymamy z Olciem kciuki.

  • Bobobebe

    trzymam kciuki cyborgu:*

  • http://home-fragrance-unknown.blogspot.com/ Kamila

    Asia niech moc będzie z Tobą ! Już żałuje że do Waszego przedszkola będę miała daleko 😉