Klęska urodzaju

Sprawy potoczyły się bardzo szybko. Wydaje mi się, że zaledwie wczoraj dostałam telefon od mojego Taty, który zapytał a może chciałabyś poprowadzić przedszkole? Ja? Ja? Która od kilku lat nieśmiało marzy o tym by sama pracować w przedszkolu, nagle sama miałabym stać się dyrektorem placówki oświatowej? Ja?

Nazywamy to z mężem klęską urodzaju. Kiedy nagle w obliczu nieciekawej sytuacji mobilizujesz w sobie wszystkie siły oraz energię życiową i starasz się znaleźć rozwiązanie potrzebne by godnie przeżyć. I nagle, niespodziewanie przed Tobą pojawia się cały wachlarz opcji, takich, że nie jesteś w stanie zająć się wszystkim choć byś bardzo chciał.

Właśnie minął trzeci tydzień mojej pracy w niewielkim biurze w centrum Wrocławia. Praca przyjemna, spokojna i w miłej atmosferze. Podpisałam umowę na okres próbny i zamierzałam pracować… w między czasie dostałam telefon z jednej z wrocławskich korporacji, że zapraszają mnie na rozmowę, do dosyć interesującego działu. Korporacja. Chyba sami wiecie z czym to się je ( wyzwania, szkolenia i zdobywanie nowej wiedzy, możliwości awansu, ogromne dodatki socjalne dla rodziców, benefity, opieka zdrowotna ). Postanowiłam wziąć udział w rozmowie kwalifikacyjnej i spróbować swoich sił. Rekrutacja wciąż się nie zakończyła, wciąż czekam na decyzje. Aż tu nagle na horyzoncie pojawiło się coś co totalnie mnie zaskoczyło.

Szansa na pracę, która była by moim spełnieniem marzeń pojawiła się w momencie najmniej odpowiednim by o tym w ogóle myśleć. A jednak los postanowił dać mi taką propozycję, a ja muszę zrobić wszystko by ją przyjąć. Sprawa nie wygląda do końca różowo bo od przejęcie przedszkola prywatnego na ulicy za rogiem od naszego domu dzieli mnie pewna kwota pieniędzy, której nie mam. Brakuje dosłownie kilku tysięcy. Ale nie poddaje się i główkuję jak potrzebną kwotę zdobyć.

Teraz już wiecie drodzy czytelnicy. Pozostaje Wam trzymać wciąż mocno kciuki by mi się udało. Czasu mam nie wiele, ale chęci ogromne. I serce pełne pasji i przekonanie, że właśnie to chcę w życiu robić. Chcę pracować z dziećmi i mieć kontakt z rodzicami, chcę ich edukować i poszerzać horyzonty. Ja sama chcę się uczyć i wciąż rozwijać. Nabieram odwagi i wierzę, we własne siły.

Kochani dajcie mi trochę czasu bo sami widzicie w jakim tempie zmienia się sytuacja. A przede mną papierki, rozmowy rekrutacyjne ( sama będę teraz rekrutować) i nabór dzieci. Siedzę od wczoraj z nosem w biznes planie i czarno na białym widzę, że to się uda. Wiem, że stworzę wyjątkowe miejsce. Potrzebuję jedynie waszego zaufania. A kiedy będę już gotowa wypuścić w świat konkrety to wtedy jeszcze raz poproszę Was o pomoc, za którą z góry dziękuję.

DSC08191-001

Asia Opublikowane przez:

  • http://www.domowybajzel.pl domowybajzel

    Asia!!! Rewelacja! Gratuluję kochana i trzymam kciuki żeby wszystko się udało. Zazdroszczę tym dzieciakom, które trafią do Twojego przedszkola 😉

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Dziękuję bardzo, będę zbierała grupę i to nawet trochę ekscytujące.

      • http://www.domowybajzel.pl domowybajzel

        Ach, nawet bardzo 😉
        Ps. Dyrektorką w Mateusza przedszkolu też jest p.Asia 😉 Tak energicznej i uśmiechniętej kobiety w życiu nie znałam. Powodzenia p.dyrektor! ;)))

        • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

          :*

  • edek i my

    Super, to jest, to powinnaś robić. Trzymam mocno kciuki !!

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Dzięki, kochani!

  • Matka Córek

    Asia tak to właśnie dziala. Otwierasz sie i wtedy pojawiają sie możliwości. Trzymam kciuki oczywiście!

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Trzymaj, trzymaj a jak znasz mamy, których dzieci nie mają miejsca w przedszkolu lub wciąż szukają to koniecznie daj im na mnie namiar :*

  • Liz

    Super…jak dobrze czytać, że wszystko się układa :)
    Powodzenia i dużo satysfakcji :)Naprawdę dzieciaki będą miały szczęście jak trafią do Ciebie

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Dziękuję, nie zapeszając idzie ku dobremu.

  • http://dolnyslaskdlauli.blogspot.com/ Monika

    Szkoda że nie mój rejon (bo nie mój prawda?) Od razu bym Ulę zapisała. A tak na razie trzymam kciuki

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Chyba nie :/ choć w sumie nie wiem gdzie wy mieszkacie, to Karłowice, zaraz koło nas.

  • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

    I co się stało, że nie wciąż nie zrealizowane?

  • http://www.boodzik.pl/ Anna Bartnik

    Jeśli przyjdzie mi mieć trzedzie dziecko i wrócić w tym czasie do ojczyzny, od razu się zgłoszę :).

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Będę czekać na może Franka? :)

  • miejskiewiejskie

    No przecież ze to oczywiste… Zawsze WIEDZIAŁAM ze to wlasnie powinna byc taka praca. Zawsze. Po prostu;)

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Dziękuję, naprawdę ze wzruszeniem czytam takie słowa.

  • Sylwia Naruniec

    Wow! Ale się dzieje! Trzymam za Ciebie mocno kciuki, bo właśnie do takiej pracy zostałaś stworzona!

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Sylwia <3

  • Monia Korpal

    Asiu naprawdę rewelacja;D Nie ma nawet o czym mówić – praca z dziećmi to sama przyjemność;) p.s. Ja też się przebranżawiam – zrobiłam podyplomówkę z pedagogiki wczesnoszkolnej i przedszkolnej;D Ale póki co mam przerwę od wszystkiego bo oczekuję dziecka;) Ale kto wie – może kiedyś zgłoszę się do Ciebie do pracy;P Buziaki

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Moniaaaa gratulacje. Kiedy rozwiązanie? Ależ to cudowna wiadomość.

      • Monia Korpal

        Dzięki Kochana;) Jestem w siódmym miesiącu – na początku listopada rodzę;) p.s. A najlepsze jest to że moja siostra też jest w ciąży – między nami jest dwa dni różnicy w terminie porodu;) Nieźle co?;D buziaki

  • Dagmara Krowka

    Suuper!! Trzymam kciuki! Na pewno bedzie to miejsce z pasja:)

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Dziękuję, kciuki się przydadzą :*

  • http://www.dookolanas.pl/ Hania – dookoła nas blog

    Asiu, cudowne wieści!! Po pierwsze gdybym wygrała w totka to zainwestowałybym właśnie w Ciebie, po drugie rozważam w związku z tym przeprowadzkę do Wrocławia po trzecie mocno zaciskam kciuki żeby wszystko udało się ogarnąć!! Ależ się cieszę, że Ty się cieszysz:))) buziaki duże!!!

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Hania to by było coś cudownego gdybyście zamieszkali we Wrocławiu! Pomyślcie o tym poważnie. A kciuki zawsze potrzebne. Dziękuję :*

  • http://home-fragrance-unknown.blogspot.com/ Kamila

    Moja Droga Asiu ! Trzymam za Ciebie kciuki ze wszystkich sił ! Nie potrafię sobie wyobrazić kogoś lepszego na takim, kierowniczym stanowisku!
    Naprawdę ogromnie się ciesze razem z Tobą i niech Ci dalej ta szczęśliwa gwiazda sprzyja.

  • http://www.olomanolo.pl/ Olomanolo.pl

    Asia, trzymam kciuki. Uda się , wiem to.

  • Asia

    Asiu od paru lat śledzę Twój blog…trzymam teraz mocno kciuki za powodzenie z przedszkolem!!!…mam pytanko czy dostępne są zapiski blog Twego pierwotnego, od początku Twej przygody z pisaniem? pozdrawiam

  • http://rodzinkazinnegoswiata.blogspot.com/ Gizanka

    Cudownie!
    Trzymam mocno kciuki i udostępniam dalej informację o pomocy :)