To się serio w głowie nie mieści

Wejść do środka umysłu dziecka, kto by nie chciał? Mam wiele takich chwil, że patrzę na Siostry i zastanawiam się co każda z nich myśli w chwili skupienia, co zaraz powie czy jak zareaguje na nową sytuację. Czasem się śmieją jak szalone, często się boją a nawet złoszczą. Za wszystkie te zachowania odpowiedzialne są emocje, tylko czasem trudno je okiełznać i zrozumieć…

To już przecież kiedyś było. Przypomnijmy sobie francuski serial Było sobie życie, w którym to wchodzimy do wnętrza ludzkiego organizmu, którym sterują śmieszne ludziki. Wytwórnia Pixar również wykorzystała ten pomysł i zrobiła świetny film W głowie się nie mieści dla całej rodziny, bez żenujących żartów, z których śmieją się tylko dorośli. Co więcej film przemyca dużą dawkę wiedzy podanej w zabawny sposób. Kiedy dziś stawiliśmy się pod salą kinową musiałam się upewnić czy to aby na pewno film dla dzieci bo przed salą siedziały grupki młodzieży czekające właśnie na ten seans.

I jestem pewna, że Dziewczynki choć wyszły z seansu bardzo zadowolone, nie do końca pojęły znaczenie tego filmu. Być może za kilka lat było by im łatwiej zrozumieć dlaczego zwykle pogodnej 11-latce Riley cały świat się zawalił po przeprowadzce do innego miasta i dlaczego ma problem z adaptacją do nowego środowiska. Niesamowicie pokazane są w filmie sfery umysłu dziewczynki i to co je pozytywnie ładuje oraz to co wzmacnia jej poczucie wartości, a co może doprowadza do zerwania relacji z przyjaciółmi, rodzicami a nawet doprowadza do sytuacji, w której nastoletni człowiek przestaje czuć cokolwiek.

O czym więc jest ten film? Umysłem bohaterki, zarządza pięć elementarnych emocji: Radość, Smutek, Gniew, Strach i Odraza. I jakoś tak pechowym zrządzeniem losu Radość i Smutek opuszczają centrum dowodzenia i muszą z powrotem dostać się do góry by uratować osobowość dziewczynki. W czasie tej drogi dzieją się naprawdę niezwykłe rzeczy. Wchodzimy do Krainy Wyobraźni, do Fabryki Snów i wreszcie do otchłani zapomnienia, gdzie niestety wypalają się wspomnienia. Najbardziej wzruszającym dla mnie momentem był wątek kiedy Radość zdaje sobie sprawę z tego, że Smutek jest również potrzebny w życiu każdego człowieka, nawet takiego małego czy nastoletniego. Bo bez smutku nie będzie radości.

Bardzo mocno przeżyłam ten moment w filmie i przypomniałam sobie mój wpis, który napisałam ponad roku temu Czy w życiu twojego dziecka jest miejsce na smutek?(klik) utwierdzając się w przekonaniu, że miałam rację.

Brawa dla twórców za ten film. Bardzo cieszę się, że powstają takie filmy dla dzieci. Pomysł pozornie prosty, film kolorowy i zabawny a temat jednak ważny i potrzebny, szczególnie dorosłym. To prawdziwe kino familijne, naprawdę warto to zobaczyć.

Asia Opublikowane przez:

  • http://makulka.blogspot.com Makulka

    Wiele dobrego słyszałam o tym filmie szkoda, że moje dziecko jeszcze jest za małe. Sama chętnie bym go obejrzała. Pewnie za parę lat zrobimy sobie domowy seans.

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Warto naprawdę go zobaczyć 😉 p.s ile ci jeszcze zostało? 😛

      • http://makulka.blogspot.com Makulka

        Dwa miesiące.

  • mamajagody

    O też byliśmy, bardzo fajny film. My wybraliśmy się w ramach randki bez Jagody 😉 Daje do myślenia. I już wiem co w mojej głowie się porobiło po przeprowadzce 😉

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Wspaniała randka , serio 😉 dobrze, że jest happy end u ciebie również!

  • Marta

    Zgadzam się, film absolutnie fantastyczny.
    Chwilę wcześniej byliśmy na Minionkach- przepaść ogromna.
    Cieszę się, ze wśród masy bylejakich filmów opierających swoją popularność na nachalnej reklamie można znaleźć takie perełki.

    I witam się serdecznie, udany blog i chętnie zostanę na dłużej:)
    Pozdrawiam cieplutko!

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      I pomyśleć, że my właśnie na Minionki chcieliśmy iść ale zmieniłam zdanie. Już sobie je odpuścimy, pójdziemy teraz na Małego Księcia.
      Rozgość się proszę :)

  • Monika Tyrc-Sowa

    Jutro idziemy:)