Szczęśliwi rodzice i szczęśliwe dzieci

Już po raz trzeci spędziłam festiwalowy weekend na Stacji Wolimierz. Po raz trzeci widziałam dziesiątki dzieciaków małych i dużych bawiących się razem na placu zabaw, praktycznie bez udziału dorosłych. Po raz kolejny nie słyszałam żadnych awantur, nie obserwowałam przemocy ( choćby werbalnej) i nie widziałam dziecięcych tragedii. Widziałam dzieci komunikujące się ze sobą i same załatwiające swoje sprawy. Widziałam dzieci upadające, otrzepujące się i biegnące dalej. Widziałam całkowicie wolne dzieci, nad którymi nikt nie stoi i nie powtarza : zjedz, napij się, umyj ręce, ubierz bluzę, załóż buty itp. Widziałam dzieci, które po zmroku same wyciągają bluzy z namiotu i same przychodzą kiedy odczuwają głód. Widziałam dzieci, które czują się ważne i mają swoją przestrzeń do swobodnej zabawy. To były dzieci szczęśliwe, w pełni obdarzone zaufaniem. Dzieci, które mają prawo głosu i decydują o tym co jest dla nich najlepsze.

Po raz trzeci widziałam dorosłych, którzy z wielkim szacunkiem odnosili się do dzieci, dając im przestrzeń do swobodnej zabawy. Widziałam dorosłych, którzy rozmawiali z dziećmi jak ze swoimi przyjaciółmi, nie podważając słuszności ich zdania. Obserwowałam pełną akceptację brudzenia się, chodzenia boso i doświadczania świata wszystkimi zmysłami. Widziałam dorosłych wspierających kiedy jest taka potrzeba a jednocześnie dających wolność i zajmujących się własnymi sprawami. Widziałam ludzi radosnych, łagodnych i nastawionych pozytywnie do życia. Widziałam ludzi, którzy mają zaufanie do dzieci.

Widziałam tę symbiozę świata dorosłych i świata dzieci. Wystarczyło stworzyć odpowiednie warunki by oba światy mogły być szczęśliwe, a ich potrzeby w pełni zaspokojone. Po raz trzeci widziałam, że to jest możliwe i tak da się żyć.

I uwierzcie mi : nikogo nie porwano, nikt nie musiał jechać do szpitala, nikt nie upadł i nie rozwalił sobie głowy, nikt się nie przeziębił i nikt nie utonął i nikogo nie bolał brzuch!

DSC08122-001 DSC08096-001 DSC08102-001 1 DSC08098-002 DSC08111-001 DSC08126-001 DSC08123-001 DSC08129-001 DSC08118-001 DSC08120-001 DSC08132-001 DSC08136-001 DSC08115-001 DSC08117-001 DSC08159-001 2 DSC08156-001 DSC08154-001 DSC08153-001 3 DSC08163-001 DSC08148-001 DSC08146-001 DSC08140-001 DSC08141-001 DSC08158-001 DSC08169-001 DSC08170-001

Na Festiwalu Wody, na Stacji Wolimierz byli ze mną również inni blogerzy. Szukajcie kolorowych zdjęć u Sylwii , Agnieszki i Jakuba, Agnieszki i Justyny.

 

Asia Opublikowane przez:

  • miejskiewiejskie

    Pieknie wyglada! My w tym toku zakosztowalsmy wolności ale zabrakło nam ludzi. Moze za rok dołączymy? Marzy mi sie jeszcze obóz w duchu empati- pierwszy raz mam tak skrystalizowane plany na przyszłoroczne wakacje:)

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Mi też się marzy taki obóz, choć kosztują takie rzeczy sporo pieniędzy.

  • http://dolnyslaskdlauli.blogspot.com/ Monika

    Kolejne miejsce do mojej listy „do odwiedzenia” Na razie widziałam tylko wystę Kliniki Lalek, ale nie w Wolimierzu.

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Jedzcie z nami Monika za rok!

  • http://olguska84.blogspot.com/ olguska

    piękne cudownie boski czas może za rok juz z trojką dzieciaczków tam zawitam… kto wie 😀

    • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

      Śmiało!

  • http://mamaizonabyc.pl Joanna G.

    To znów będzie ekipa :)

  • http://www.dookolanas.pl/ Hania – dookoła nas blog

    Uwielbiam takie „dzikie” dzieci i „dzikich” rodziców w pozytywnym tego słowa znaczeniu;-)

  • http://zielone-smazone-pomidory.blogspot.com/?m=1 Karolina

    A bez dzieci też można? Jeśli można to za rok jedziemy z wami! Moje dzieciństwo właśnie tak dziko wyglądało i dało mi więcej niż wszystkie szkoły do których potem chodziłam.

  • ano

    aż mi się moje wiejskie wspinaczki drzewne u babci przypomniały … 😉