Warsztaty Dialogu

My, rodzice często zapominamy o tym, że nasze dzieci mają prawo do własnych przekonań. Z głęboko zakorzenionym przeświadczeniem że „dzieci i ryby głosu nie mają ” a dziecko jest przecież własnością rodzica nie zauważamy często, że każde dziecko to osoba żyjąca swoim życiem, pełnym uczuć, emocji, planów, marzeń i samodzielnych decyzji. I tak jak każdy człowiek, nasze dziecko ma prawo do szacunku.

Trudno nam jest wyplewić z głów przekazywany przez dziesięciolecia wzorzec rodzicielski, polegający na tresowaniu dzieci i typowej jednostronnej komunikacji. Ja mam władzę, ty mnie musisz słuchać. Choć jesteśmy już pokoleniem rodziców bardziej świadomych i czujemy potrzebę okazywania szacunku dziecięcej odrębności wciąż nie mamy odpowiednich narzędzi do tego by robić to w sposób prawidłowy. Wiele badań nad dziecięcą psychiką pokazuje nam namacalne dowody tego, jak bardzo słowa, które kierujemy do naszych dzieci mają wpływ na ich późniejszą przyszłość. Jak mocno to my rodzice jesteśmy odpowiedzialni za to jakich cech nabierze w przyszłości nasze dziecko i jakim stanie się człowiekiem. Jak zatem sprawić by nasze słowa nie były  raniące, oceniające i podcinające małe skrzydła?

Odpowiem Wam na to pytanie opisując mój własny przypadek. Jestem rodzicem świadomym. Czytam „te dobre” książki na temat wychowania dzieci i interesuję się tym tematem. Podziwiam świat rodzicielstwa bliskości, porozumienia bez przemocy, bezgranicznie ufam każdemu słowu Jespera Juula i wyciągam z tych wszystkich prawd to co dla mnie najważniejsze. Dużo obserwuję. To jest ta piękna teoria. Jednak każdego dnia muszę zmierzyć się z sytuacjami, które są dla mnie trudne, wymagają ode mnie mojego zaangażowania i uważności. Każdego dnia dodatkowo walczę z czasem i nagromadzonymi obowiązkami, które często sprawiają, że nie myślę jak się zachować. Działam mechanicznie. Działam do takiego momentu kiedy nagle ” dostaję w twarz” i uświadamiam sobie, zaraz, zaraz… to nie tak miało być. I tu następuje mój moment motywacji. I znów sięgam po książki, znów szukam informacji, pragnę inspiracji i wołam o pomoc.

Przez ostatnie trzy soboty razem z mężem uczestniczyłam w Warsztatach Dialogu, organizowanych przez raczkującą jeszcze Fundację Dwa Zdania(klik), promującą wśród rodziców zasady dobre komunikacji. Działalność tej Fundacji zaczęła się od książki, którą sama uważam za jedną z tych książek, którą powinien przeczytać każdy rodzic, a mianowicie „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” amerykańskich autorek Adele Faber i Elaine Mazlish, wydanej w Polsce przez Wydawnictwo Media Rodzina(klik).

dwazdania-www-baner3

Te trzy spotkanie sprawiły, że odnalazłam tę motywację, której tak potrzebowałam i to nawet na dłużej. Nagle przypomniałam sobie, że przecież to nie jest trudne dogadać się z dzieckiem, okazując mu jednocześnie szacunek i wsparcie. Dzięki temu, że na warsztatach był ze mną mój mąż ta motywacja zaczęła być odczuwalna w naszym domu ze zdwojoną siłą. Na warsztatach podjęliśmy wiele bardzo ważnych tematów, które są kluczowe w dobrej komunikacji z drugim człowiekiem.

10557511_298010400372096_5122806797938498195_o-1

Fragment książki „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Adele Faber, Elaine Mazlish

Podczas warsztatów rozmawialiśmy z Panią Ewą Masternak( Akademia Komunikacji MAK(klik)) na temat naszych potrzeb i tego jak mówić o swoich własnych emocjach. I choć wciąż jeszcze musi minąć wiele czasu by naturalne stało się dla mnie zaczynania rozmów od czuję… to już dziś zauważam, że to naprawdę działa. Bardzo ważnym dla mnie tematem były nasze wspólne rozważania na temat kar i nagród oraz temat stawiania granic. Kiedy podczas tych zajęć omawialiśmy różne style wychowania dzieci, ja robiąc notatki zapisałam sobie na marginesie : Mam problem z wymaganiami! i sama musiałam później to głęboko przemyśleć. Podczas drugich zajęć Pani Gosia Jankowska podjęła również temat tego jak mądrze chwalić dziecko, zauważając jego czyny i starania. Ostatnia sobota była dla mnie wisienka na torcie. Pani Ania Drabek ( Jesteś OK(klik)) podjęła się wspólnej dyskusji z uczestnikami na temat tego jak słuchać innych, a przede wszystkim jak efektywnie słuchać nasze dzieci, jak zauważać i zostawiać przestrzeń do tego by nasze dzieci do nas mówiły.

Wszystkie trzy spotkania były inspirowane książką Faber, Mazlish i to właśnie na nich bazowaliśmy podczas wspólnych dyskusji. Ta wielogodzinna dyskusja nie odbyła by się gdyby nie aktywni uczestnicy warsztatów, inni rodzice, którzy tak jak ja przyszli tam by odnaleźć wewnętrzną motywację w sobie do tego by lepiej się komunikować. Przyszli tam by podzielić się wątpliwościami i własnym doświadczeniem. Podczas tych kilkunastu godzin wspólnych rozmów, otworzyliśmy się przed sobą i mogliśmy przyjrzeć się stając całkiem z boku, problemom innych ludzi, z którymi jednak sami możemy się utożsamiać. To była dla mnie ,taka pewnego rodzaju, grupa wsparcia i cieszę się ogromnie, że mogłam być jej częścią.

WP_20150418_12_33_51_Pro

Fot. Darek Czerski

Polecam Wam wszystkim śledzić poczynania Fundacji Dwa Zdania i zapisywać się na kolejne edycje warsztatów ( znajdziecie ją również na FB (klik)).  Fundację tworzą świetni ludzie, którzy na razie działają lokalnie ale mają bardzo ambitne plany dotyczące uświadamiania rodziców na temat tego jak dobrze komunikować się ze swoimi dziećmi. Wciąż możecie się z nimi spotkać w tą sobotę w Idea Place(klik), na ostatnich zajęciach zamykających tę edycje warsztatów. To spotkanie otwarte i całkowicie bezpłatne. Szczegóły znajdziecie na stronie wydarzenia KLIK.

 Film zrealizowany przez Olę Krawczyk i Oresta Tabakę http://olakrawczyk.eu/

Kto mnie już trochę zna i śledzi moje poczynania blogowe dobrze wie, że lubię pomagać innym i angażować się w sprawy słuszne. Dlatego już dziś mówię Wam, że to jeszcze nie moje ostatnie słowo, które napisałam na temat Fundacji Dwa Zdania.

Asia Opublikowane przez: